Casting - Szkoła Mistrzów Reklamy {

Casting

Dobry casting to połowa sukcesu twojej reklamy. Dotyczy to zarówno aktorów, jak i lektorów.
słowa kluczowe: aktor w reklamie, backup, call-back, casting brief, casting do reklamy, lektor w reklamie,
autor: Katarzyna Dragović, Nono Dragović

Dobra obsada to nie tylko sukces reklamy, ale także twój sukces na planie zdjęciowym. Zły aktor może zmienić pracę reżysera – a więc i twoją, copywritera czy art directora – w koszmar.

Idealnie by było, gdybyś obsadzając role w reklamie mógł się kierować złotą zasadą Felliniego: „Do roli kota obsadzam kota”. Analogicznie, do roli matki powinno się obsadzić matkę, do roli łobuziaka – łobuziaka, a do roli kosmity – kosmitę. W praktyce jednak rzadko się to zdarza, a to z wielu względów.

Często filmy robione są na potrzeby całego regionu, a nie jednego tylko kraju. Oznacza to, że będą emitowane nie tylko w Polsce, ale także na Węgrzech, Bałkanach, Słowacji, Czechach, Ukrainie, Białorusi, Litwie i Łotwie. Czasem tylko w Polsce i … Turcji. Jak w takim wypadku znaleźć wspólny typ matki? Rodziny? Nastolatka? Nic dziwnego, że castingi do tego typu produkcji trwają tygodniami, często miesiącami i są przeprowadzane w wielu krajach, przez kilka agencji castingowych naraz.

Drugi powód, dla którego do roli kucharki rzadko kiedy bierze się kucharkę jest taki, że aktor w reklamie utożsamiany jest z produktem (a przynajmniej tak się uważa). Stąd aktorzy i aktorki wyglądają nierealnie, „reklamowo” – aktorka na oko wyglądająca na 25 lat gra matkę nastolatki, a nastolatka o wypielęgnowanych dłoniach i paznokciach z francuskim manicurem  gra gospodynię domową, która szoruje garnki. Generalnie, z małymi wyjątkami, w polskich reklamach wszyscy są piękni, młodzi i szczęśliwi. Nieszczęśliwi tylko wtedy, kiedy nie mają naszego produktu, ale i tak zaraz wchodzą w jego posiadanie i znów są szczęśliwi. Wszyscy wtapiają się w ogólny telewizyjny bełkot reklamowy. Na tym tle jakże wybija się każda indywidualność!

Podobnie jest z lektorem. Zadbaj o to, byś mógł mieć wpływ na jego wybór. Często jeden aktor jest już na stałe przypisany do danej marki i wtedy niewiele można zrobić, ale jeśli tylko masz możliwość, walcz o to, by hasła w twoim filmie nie czytał jeden z dziesięciu zwykle obsadzanych lektorów. Dziś w bloku reklamowym słyszy się pięciu tych samych lektorów. Czasem nawet  się zdarza, że wszystkie reklamy czyta ten sam!

Oczywiście jest jakiś powód takiego stanu rzeczy. Po prostu od wielu lat przeskakując od studia do studia, nagrywając po kilka reklam dziennie, lektorzy stają się fachowcami w swojej wąskiej branży. Nikt tak jak oni nie potrafi w miękki, przyjazny sposób przeczytać hasła.  Nikt tak nie potrafi obcować z mikrofonem, ustrzec się niepotrzebnych przydechów, mlaśnięć, drżeń głosu. A bezlitosny mikrofon wychwyci wszystko. Lektor fachowiec przyjdzie do studia, przeczyta raz, potem, dla przyzwoitości da jeszcze parę interpretacji do wyboru i – właściwie może iść do domu.  Z drugiej strony, lektor – fachowiec wpada w rutynę. Przyzwyczajony do tego, że w haśle wszystko jest ważne, akcentuje każde słowo, powodując, że zdanie traci swój naturalny rytm i staje się zaśpiewem raczej, niż naturalnie wypowiedzianym zdaniem. Dlatego rada: jeśli chcesz wybić się z masy wciąż tych samych głosów lektorskich i zmanieryzowanej interpretacji, a nie wpaść w pułapkę zaangażowania lektora o wprawdzie nieosłuchanym jeszcze głosie, ale niedoświadczonego reklamowo, słuchaj i kolekcjonuj głosy. Miej listę aktorów z którymi pracowałeś, oceniaj ich i zapamiętuj. Jeśli to możliwe, domagaj się, by studia przysyłały ci nie standardowe nagranie castingowe, gdzie wszyscy czytają ten sam tekst i to w dodatku od paru lat, ale żeby lektorzy nagrywali konkretny tekst do twojej reklamy, interpretując go w wiele sposobów. Jest to droższe, ale spróbuj przekonać agencję, że warto.

Casting przebiega zwykle tak: agencja wysyła casting brief (czyli dokładny opis poszukiwanych aktorów) do agencji aktorskich lub agencji modelek i modeli. Tam wybiera się ludzi odpowiadających opisowi i zaprasza ich na casting. Sam casting prowadzi reżyser castingu. Często jednak ty sam będziesz chciał być na castingu, żeby móc ocenić aktorów na żywo, dać im jakieś zadania, lepiej im się przyjrzeć. Jest to podejście bardzo ambitne i na pewno bardzo się przydaje. Często jednak jest po prostu niewykonalne, zwłaszcza, kiedy casting odbywa się w kilku miastach jednocześnie.

Po pierwszej selekcji wybrani kandydaci zostają zgrani na jedną taśmę i zaprezentowani agencji i reżyserowi. Zarówno agencja jak i reżyser wybierają swoje typy, a następnie usiłują osiągnąć kompromis co do ostatecznej decyzji. Zazwyczaj do jednej roli wybiera się tzw. rekomendację i jeden back-up, czyli kogoś na zastępstwo, gdyby wybrany aktor np. nagle zachorował, albo gdyby się okazało, że w zeszłym roku grał w reklamie konkurencji (mimo że oświadczył coś zupełnie przeciwnego).  Jeśli reżyser nie może się zdecydować między dwoma lub trzema dobrymi kandydatami, agencja castingowa  organizuje call-back, czyli wybranych kandydatów wzywa po raz drugi. Tym razem casting jest dokładniejszy, aktorzy dostają bardziej konkretne zadania i tym razem obecność reżysera jest już konieczna.

 

Fragment książki „Reżyseria filmu reklamowego”, Katarzyna Dragović, Nono Dragović

Polecane artykuły

Kończymy nabór na jesienną edycję naszych kursów!

czytaj więcej

Nieoprocentowana pożyczka i umorzenie 25% jej wartości

czytaj więcej

Studencki
butik kreatywny

czytaj więcej